niedziela, 23 lipca 2017

Stolik bezcieniowy - kup i zrób

Jako, że pogoda za oknem średnio sprzyja wypoczynkowi, to dziś ponownie kilka słów o fotografii monet. Z tym, że dziś nie skupimy się nad tym, jak interpretować zdjęcia sprzedawców...Dziś zrobimy własne!

Co nam będzie potrzebne? Rzeczy z poniższego zdjęcia:

piątek, 21 lipca 2017

"Przyjrzyj się, jak wyglądał Neron, jaką ordynarną miał gębę"

Cytat z tytułu tego wpisu pochodzi z książki Pan Samochodzik i święty relikwiarz. I znalazł się w tytule nie bez powodu, gdyż jak można się domyślić, dziś rzecz będzie o denarze Nerona który trafił do zbioru.

sobota, 1 lipca 2017

Muzea, ochrona zabytków, aukcje, czyli po co nam w ogóle numizmatyka...

Niniejszy wpis został zainspirowany dyskusjami toczonymi ostatnimi czasy na FORUM TPZN.

Od dyskusji nt. sprzedanej ostatnio części kolekcji Dattari'ego forumowicze przeszli do tematów bardziej ważkich. A dyskusja, choć merytoryczna swą intensywnością miejscami może przypominać kłótnię.

Wszystko zasadza się na dwóch aspektach - ochronie zabytków poprzez muzea i temu po co w ogóle zbieramy monety, a więc de facto czym jest numizmatyka.

Osobiście jestem w tej przyjemnej sytuacji, że znam sprawę ze wszystkich trzech stron - jako zbieracz, naukowiec (no dobra, quasinaukowiec) i pracownik muzeum (na stażu wolontariackim).

Zacznijmy jednak od początku...

wtorek, 30 maja 2017

Zdjęcia a rzeczywistość

Ten wpis miał w zasadzie być poświęcony czemuś zupełnie innemu - mianowicie denarowi poznańskiemu z ostatniej aukcji WCN za który jakiś ... mocno przepłacił, ale że wciąż jeszcze szlag mnie trafia jak o tym pomyślę, to postanowiłem poruszyć inną kwestię.

Kwestię dość drażliwą w przypadku aukcji internetowych - zdjęcia. Jak wiadomo, dobre zdjęcia to ponad połowa sukcesu na aukcji. Jeśli są złe, to sukces jest dla kupujących jeśli coś wypatrzą ;)

Wypisano na ten temat już mnóstwo - na blogach, na forach, w artykułach, powstały nawet specjalne poradniki internetowe do fotografii monet i innych przedmiotów kolekcjonerskich!

A mimo to wciąż można się zaskoczyć...