niedziela, 23 lipca 2017

Stolik bezcieniowy - kup i zrób

Jako, że pogoda za oknem średnio sprzyja wypoczynkowi, to dziś ponownie kilka słów o fotografii monet. Z tym, że dziś nie skupimy się nad tym, jak interpretować zdjęcia sprzedawców...Dziś zrobimy własne!

Co nam będzie potrzebne? Rzeczy z poniższego zdjęcia:



Co my tu mamy: aparat (bez niego zdjęć nie zrobimy), statyw, klocki dla dzieci, antyrama rozebrana na części

Czemu to ważne? Ze względu na koszta i jakość zdjęć - statyw gwarantuje nam stabilne, nie poruszone zdjęcia, jego koszt to około 50-60 zł, klocki dla dzieci i antyrama posłużą nam do zrobienia stolika bezcieniowego, koszt - jeśli ktoś ma dzieci/klocki ze swojego dzieciństwa to pozostaje koszt antyramy, taka jak na zdjęciu optymalna do zdjęć monet to koszt od 2 do 5 zł w zależności od sklepu i producenta, jeśli nie mamy klocków to trzeba kupić jakiś najtańszy zestaw koszt to z 10 zł.

Gdy już mamy elementy, czas na zmontowanie stanowiska fotograficznego:


Statyw z zamontowanym aparatem, pod nim spód antyramy, na nim biała kartka (zazwyczaj są dołączane do antyramy), na tym cztery słupki z klocków (nie polecam lego, są za małe i traci się na stabilności), na nich zaś kładziemy szybkę. Tak przygotowane stanowisko daje nam już początek sukcesu, jego koszt (bez aparatu) to około 65-80 zł koszt najtańszego stolika bezcieniowego w sklepie fotograficznym to około 300 zł.

Stanowisko gotowe, można kłaść monetę:


Moneta położona, stanowisko gotowe, włączamy aparat i cykamy zdjęcie...Nic bardziej mylnego. Najpierw ustawienia. Ja osobiście robię zdjęcia w świetle naturalnym. Najlepsze do tego są godziny wczesnopopołudniowe i zachmurzone niebo. Opcje jakie powinniśmy wybrać w aparacie: tryb manualny, zdjęcia w światło dzienne, zachmurzenie, przesłona 11, czułość jak najniższa najlepiej 100, samowyzwalacz (jeśli nie mamy pilota) najlepiej 2 sek.



Gotowi do strzału? Ustawiamy odległość:


Przybliżamy żeby sprawdzić ostrość i mieć odpowiedni czujnik światła:



Ustawiamy czas naświetlania, na podziałce widzimy czy jest na 0, na plus, czy na minus. Osobiście polecam jedną/dwie kreseczki na plus, wtedy mamy optymalną jasność zdjęcia na komputerze, zwłaszcza przy ciemnych monetach.

Gotowi? 2,1 pstryk:


Fotka zrobiona. No to wsadzamy kartę pamięci do komputera, odpalamy program graficzny i do dzieła - czas wykadrować obraz i wyciąć monetę z tła:


Trochę roboty i zdjęcie wygląda tak:


Całkiem przyjemnie według mnie, choć trochę rzeczy jest do poprawienia, obie strony obrobione? No to łączymy i mamy gotowe zdjęcie do kolekcji/na aukcję/do pochwalenia się:




Teraz czas na małe wyjaśnienie, po co nam stolik bezcieniowy... Ano żeby ułatwić sobie życie. Primo gdy nie ma cienia w tle, łatwiej jest wyciąć monetę z tła, bo jest ono jednolite. Secundo, światło pada na monetę równomiernie, moneta nie leży bezpośrednio na tle, więc aparat odpowiednio oddaje plastykę, relief etc.

Podsumowując - trochę wiedzy, niewielki wkład pieniężny i ze zdjęć jakie dotychczas robiliśmy przerzucamy się na zdjęcia w pełni profesjonalne! I nie potrzeba nam żadnego dodatkowego sprzętu.
Jedynie przy małych monetach polecam - jeśli ktoś nie ma obiektywu macro - pierścienie przejściowe, kosztują grosze, a jakość obrazu znacznie nam się poprawi ;)

PS: taka wersja stolika bezcieniowego nie jest oczywiście idealna (u mnie też służy teraz raczej jako wersja przenośna). Do lepszych efektów można dojść montując stolik bezcieniowy gdzie zamiast plastikowego statywu użyjemy np statywu do powiększalnika krokus. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz