Wczoraj (w sobotę) odbyła się 2 aukcja Antykwariatu Dawida Janasa. Aukcja trzeba powiedzieć wprost, przełomowa dla tej firmy (a w każdym razie mogąca taką być).
Niewielka oferta wyselekcjonowanych 345 walorów przyciągnęła całą rzeszę numizmatycznej braci. Wśród uczestników byłem i ja.
Aukcję śledziłem już od momentu, gdy pierwsze pozycje zostały wrzucone. Pamiętam doskonale mój wk*rw, gdy dowiedziałem się, że w termin aukcji raczyła wbić się inna warszawska firma. Mogłoby się wydawać, że wszystko sprzysięgło się przeciwko organizatorom. Jednak nic bardziej mylnego.
Wracając do samej aukcji, wciąż jeszcze mam świeżo w pamięci dyskusje, jakie toczyliśmy w pracy z Marcinem z Spodstempla na temat tego, jak aukcja będzie wyglądała, ile biorąc pod uwagę tempo, będzie pozycji, co jest już ciekawego...A było takich ciekawostek sporo, złoto, srebro, brąz, piękne Oblężenie Zamościa, ładna Grecja, ciekawy Rzym, interesujące monety Polski Królewskiej - to wszystko podpowiadało mi, że trzeba będzie pamiętać o tym wydarzeniu.
Po ostatecznym przejrzeniu oferty i zarejestrowaniu się do aukcji miałem na oku kilka pozycji: